Dietetyk radzi! Kolacje dla roczniaka. Trudny czas, moje dziecko głoduje.

389 wyświetleń 0 Comment
Będąc w kuchni nie zdążę się oglądnąć, a już czuję nadchodzącą katastrofę. W zasadzie nieodwracalną część każdego dnia, towarzyszącą wszystkim posiłkom. Spędzając większość czasu z córką, wiem, że na liście zakupów ściereczki i inne akcesoria czyszczące zajmują równie wysokie miejsce w rankingach. W kuchni istny armagedon. Znajduję pomidora rozmazanego na lodowce, ziemniaki na bluzce, kalafior i brukselkę we włosach moich i jej. A podłoga w mgnieniu oka, jak ten kameleon, zmienia się w morze jajecznicy.

Wybory żywieniowe

Najważniejsze to przecież ciekawość poznawcza dziecka! Dzięki niej dzieje się wszystko i od tego zaczyna się przygoda z jedzeniem. A decyzje i wybory żywieniowe mają swój początek w głowie. Ciekawość żywieniowa związana jest z procesem jedzenia, brzmi mądrze. Bo przecież inaczej dziecko nie chciałoby testować, próbować i smakować! Inaczej nie wzięłoby nic do ust.


To normalne, że dziecko nie akceptuje wszystkich smaków automatycznie. Odrzucenie danego produktu może być spowodowane wcześniejszymi doznaniami smakowymi. Nie zrażaj się i nie wycofuj, nadal podawaj nowe potrawy. Najlepszym rozwiązaniem jest stopniowe oswajanie dziecka z nowymi smakami i cierpliwe oraz konsekwentne zachęcanie do spróbowania symbolicznej „łyżeczki”.

Myślisz sobie moje dziecko nie je tyle, co Franio i Zuzia (…)
Tyle tylko, że Twoje dziecko nie musi jeść tyle samo, co reszta podwórka! Każde dziecko jest inne.

Wydaje Ci się, że Twoja latorośl głoduje? Nic bardziej mylnego. Zaufaj! Zdaj się na instynkt dziecka! Pozwól dziecku regulować uczucie głodu i sytości, daj mu czas i możliwość na naukę. Przecież jesteśmy w ten sposób skonstruowani, mamy ośrodek głodu i sytości!

Wysyłamy impuls do mózgu w momencie najedzenia czy głodu. Dziecko posiada ten sam mechanizm!! Nie pozwól go rozregulować, nie przykładaj do tego ręki, inaczej problemy żywieniowe w niedalekiej przyszłości gwarantowane. Poza tym, chyba nie lubisz, jeśli ktoś nakłada Ci na talerz dodatkową porcję, kiedy Twój żołądek woła dość! Dziecko też czuje, co więcej! Czuje to samo! Eureka.



Krytyczny czas do rozwoju określonych preferencji i nawyków żywieniowych.
Okres między 13 a 36 miesiącem życia.


Pozytywne efekty widoczne są po kilkunastu nawet próbach podania nowego produktu. Nie zrażaj się matko, wszystko przed Tobą! Dziecko prędzej czy później otworzy buzie i sięgnie po następną, nową porcję. Cierpliwości więc! Dziecko w okresie poniemowlęcym radzi sobie w prostej samoobsłudze i w próbach samodzielnego jedzenia. Potrafi porozumieć się z otoczeniem i na pewno powie Ci, czego chce, a co zdecydowanie w grę nie wchodzi.

Czasami warto wprowadzać zmiany w tym, czego dziecko się nauczyło. O tak! Bo wzory i zachowania utrwalone w pierwszych latach życia maja tendencje do przetrwania, bez względu na to, czy są korzystne, czy niekorzystne. Matko, od nas zależy czytelność zasad odnoszących się do sytuacji jedzenia, ważna jest konsekwencja i ogromne pokłady cierpliwości.

Mamo, proszę Cię, pamiętaj o tym, ze dieta dziecka powinna być dostosowana do jego indywidualnych potrzeb i apetytu dziecka. Jeśli nie raz boisz podać się nowy, inny produkt to post jest dla Ciebie. Niżej łapcie pierwsze, proste przepisy na kolacje dla Waszych dzieci.  Ty decydujesz, co dziecko je, a dziecko decyduje o tym ile i czy w ogóle zje.






Oceń:

Dietetyk radzi! Kolacje dla roczniaka. Trudny czas, moje dziecko głoduje.
Głosów:5 Średnia: 5 (100%)

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz