Jak usypiać dziecko? Zdradzę jedyne właściwe rozwiązanie

903 wyświetleń 8 komentarzy
Zasypianie z rodzicem czy płacz i samodzielny sen dziecka? Doleję oliwy do ognia. Do tematu i tak już rozpalonego do czerwoności, gdzie w ferworze walki o swoje racje matki są w stanie w najmniej delikatny sposób wydrapać sobie oczy. Albo tez w wersji light obrzucą się jedynie końskim łajnem.

Nie ukrywam, że kłopot sprawiają mi zbyt wylewne uwagi innych w sprawach wychowania mojego dziecka. Akurat w tym temacie nie czułam się zbyt pewnie, dopóki nie natknęłam się na kilka naukowych badań! Wiem, że robię dobrze, zgodnie ze sobą i nikt nie wciśnie mi swoich trzech groszy, żeby usprawiedliwić siebie i podnieść swoje morale na duchu. Myślę, że każdy rodzic ma pole do popisu na swoim podwórku, a co z tego wyrośnie czas pokaże.


Zasypianie dziecka. Temat wyjątkowo delikatny. Ile mam tyle sposobów, ale litości, błagam nie przyczyniaj się do nieodwracalnych zmian w mózgu Twojego dziecka! Uważam, ze temat niezwykle ważny. Stare schematy, utarte szlaki i pokoleniowa głupota. Czy jesteśmy tak mało inteligentni, że przekazujemy te bzdury z pokolenia na pokolenie? Czy tak leniwi i wygodni, że zamykamy uszy na trzaskające z każdej strony informacje i badania o treningu samodzielnego dziecka?

Jeśli jesteś fanką trenowania dzieci i ich samodzielnego zasypiania w łóżeczku, gdzie głównym założeniem jest zakaz brania go na ręce i dążenie do tego, by samo przestało płakać – opanuj się natychmiast i przestań stosować tę metodę.

Długotrwały płacz powoduje nieodwracalne zmiany w mózgu niemowlęcia! To normalne, że dziecko płacze, bo sygnalizuje swoją potrzebę. Ono wie, że bez Ciebie, mamo, sobie nie poradzi i nie przeżyje. Sorry, ale taki mamy instynkt. Jesteś jego opiekunem.

A teraz wyobraź sobie, że ten czas jest jednym z najważniejszych etapów w życiu człowieka. Pierwsze 5 lat. I co, wyobraźnia zadziałała? Popłacze chwile i mu przejdzie. Tak przecież przez zaledwie kilka dni, mówisz. Nawet jeden, dwa przy dobrych wiatrach. A teraz pomyśl sobie, że zostawiłaś swoje dziecko samo w łóżeczku, aż się uspokoi. W końcu padnie z tego zmęczenia, wyczerpania, wypłakania i da Ci święty spokój. Bądź co gorsza, zda sobie sprawę z tego, że jego jedyna metoda sygnalizowania zawiodła, przestaje płakać, bo wie, że nie może liczyć na swojego opiekuna. Cisza. Zasypia. W końcu zasnęło. Co nie znaczy, że czuje się bezpiecznie. W jego mózgu wytworzył się kortyzol (hormon stresu), który utrzymuję się nawet kilka dni.

Ale wiesz co? Twoje dziecko się poddało. Straciło wiarę w Ciebie i siebie. Stało się bezsilne. Brawo, jesteś zadowolona? Właśnie ukształtowałaś samoocenę swojego dziecka. Wpłynęłaś na to, jakie będzie w niedalekiej przyszłości, choć może teraz nic na to nie wskazuje. Nie zadbałaś o jego komfort i nie zaspokoiłaś podstawowej potrzeby. Przykre, że jego głos nie ma najmniejszego znaczenia, a jego samoocena będzie niska. Zbyt niska, by nawiązać dobre relacje z napotkanymi osobami na swojej drodze.

Jeśli Twoje dziecko w przyszłości nie będzie radzić sobie ze swoimi emocjami m.in. agresją, apatycznością, brakiem emocji, wiedz że to może być wynik samotnego wypłakiwania się i treningom, którym je poddałaś. Nawet tym krótkotrwałym, jak mówisz. Nie pomogą żadne sztuczki, nawet ten skrupulatnie przygotowany pokój dziecka wspierający jego rozwój, rozwijający zmysły i jego mózg, dlaczego? Ano bo to tylko dodatki.


Długotrwały stres powoduje:

  • Zaburzenia rytmu serca
  • Problemy z termoregulacja
  • Zmniejszenie odporności
  • Wzrost ciśnienia krwi w mózgu
  • Zahamowanie rozwoju tkanki nerwowej mózgu

Oceń:

Jak usypiać dziecko? Zdradzę jedyne właściwe rozwiązanie
Głosów:6 Średnia: 5 (100%)

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Jak usypiać dziecko? Zdradzę jedyne właściwe rozwiązanie"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
ANETA
Gość

W tej wypowiedzi nie ma nic na temat jak prawidłowo usypiac dziecko. A tak został zatytułowany.
Jest tylko krytyka wobec rodzicow ktorzy stosują metodę długotrwałego płaczu z ktora oczywiście tez nie pochwalam.
A wiec nadal pozostaje pytanie jak usypiac?

Kasia
Gość

ile razy słyszałam, że źle robię, że moje dziecko zasypia przy piersi, że nie zasypia samo ???? po kilku takich komentarzach, gdy ktoś zapytał jak zasypia moja córka wstydziłam się o tym mówić i czułam się z tym beznadziejnie…

Anna
Gość

Pani Agnieszko, a ja mam pytanie, które powinno pojawić się pod innym, starszym postem, ale nie wiem czy jeszcze tam Pani zagląda.
Mianowicie dzieci nie powinny pić soków do pierwszego roku zycia. Moja córka ma 8 miesięcy, jest karmiona mlekiem modyfikowanym ze względu na moją chorobę (5 lat temu rak piersi, mastektomia). Jest lato, gorąco..wody nie toleruje. Daje jej sok rozcienczony z wodą bo to jedyne co pije.
Pytanie co gorsze? mleko modyfikowane czy sok? nie powinnam jej dawac soku? przeciez chce jej się pić, boje się, żeby się nie odwodniła. Wodę probuje dawać co jakiś czas, ale zawsze odmawia

Hejtoja
Gość
wpDiscuz